Związek Górnośląski

ul. Pawła Stalmacha 17

40-058 Katowice

tel./faks: 32 251 27 25

biuro@zg.org.pl

Biuro Zarządu Głównego
czynne w godz. 9.30 - 13.30

kliknij po więcej informacji

Zapraszamy do polubienia nas:)


Polecamy strony internetowe

naszych Kół i Bractw:

KOŁO BOGUCICE

KOŁO BRZEZINKA

KOŁO BYKOWINA

KOŁO HALEMBA

KOŁO PIEKARY ŚLĄSKIE

KOŁO WEŁNOWIEC-JÓZEFOWIEC

KOŁO TYCHY

BRACTWO GWARKÓW

BRACTWO OŚWIATOWE

BRACTWO PIELGRZYMKOWE


AktualnościO nasKoła i BractwaImprezyI Światowy Zjazd ŚlązakówPublikacjeVideoGalerieLinki
Strona główna
Poświęcenie sztandaru Koła Michałkowice PDF Drukuj Email
sobota, 28 czerwca 2014 20:38

Poświęcenie sztandaru obok założenia Koła to najważniejszy w życiu każdej jednostki organizacyjnej Związku Górnośląskiego moment. Koło Michałkowice świętowało w sobotę, 28 czerwca dwie uroczystości: X – lecie istnienie Koła oraz poświecenie sztandaru, siedemnastego w Związku.

O godzinie 16:00 rozpoczęła się w kościele p.w Św. Michała Archanioła w Michałkowicach uroczysta Msza Święta, którą sprawowali proboszcz tutejszej parafii ks. Eugeniusz Kurpas oraz kapelan Związku Górnośląskiego ks. kanonik Paweł Buchta. Wcześniej do świątyni w szyku procesyjnym weszły przybyłe na uroczystość sztandary: główny Związku Górnośląskiego, Koła Kochłowice, Murcki, Bractwa Pielgrzymkowego, Mysłowic Janowa oraz Katowic Południa. Kapelan Związku w homilii nawiązał do obchodzonego w tym dniu święta Niepokalanego Serca Najświętszej Maryji Panny ale również do spraw związanych z Górnych Śląskiem i naszym związkiem. Czytania mszalne, scholę oraz Modlitwę Wiernych w gwarze śląskiej zaprezentowali ubrani z stroje regionalne Bożena Uhl oraz Marceli Zdechlikiewicz. Po Komunii Świętej ksiądz proboszcz dokonał aktu poświęcenia sztandaru oraz życzył Kołu Michałkowice by godnie go nosiło. Na zakończenie Mszy Świętej głos zabrała Prezes Koła michałkowickiego Ewa Zdechlikiewicz. Podziękowała przybyłym, kapłanom oraz wszystkim, którzy przyczynili się do ufundowania i poświęcenia sztandaru oraz uświetnienia uroczystości.

Po zakończeniu Mszy Świętej członkowie Koła oraz zaproszeni goście przemaszerowali do Siemianowickiego Centrum Kultury "Park Tradycji" gdzie V-ce Prezes Związku Grzegorz Franki dokonał ceremonii przekazania sztandaru. Oczywiście nie mogło zabraknąć okolicznościowych życzeń: Jako pierwszy zabrał głos gospodarz miasta, prezydent Jacek Guzy. Ubrany w górnośląski strój regionalny swoje wystąpienie wygłosił w gwarze śląskiej, przekazał również na ręce Prezes Koła w Michałkowicach laurkę z napisanymi przez siebie gwarą życzeniami. Życzenia złożyli również: Prezes Koła Piekary Śląskie Helena Leśniowska, członkini Koła Siemianowice Tuwim Janina Kawalec, Koła Wełnowiec z Prezes Koła Mariolą Parą-Helwig, przedstawiciele Kół: Mysłowice Janów Andrzej Szweda oraz Bytków Józef Jagieła. Prezes Bractwa Pielgrzymkowego Jacek Pytel (przez kilka poprzednich kadencji z ramienia Zarządu Głównego opiekował się pocztami sztandarowymi) oprócz życzeń i upominku przekazał Ewie Zdechlikiewicz napisane przez siebie 10 przykazań dotyczących sztandaru Związku Górnośląskiego. Tekst przykazań poniżej:

1. Sztandar jest dla członków Związku Górnośląskiego najważniejszym znakiem zewnętrznym i nawiązaniem do wielowiekowych tradycji naszych przodków

2. Sztandar towarzyszy członkom Związku Górnośląskiego w najważniejszych i uroczystych wydarzeniach życia organizacyjnego. Jest symbolem uzewnętrzniającym szczytne wartości duchowe i moralne Górnoślązaków, dlatego należą mu się szacunek i honory

3. Zgodnie z wielowiekową tradycją, pod sztandarem gromadzą się osoby jednego serca, jednego ducha i jednej myśli. Sztandar winien stanowić drogowskaz wskazujący właściwy kierunek, w którym winien zmierzać każdy członek Związku

4. Sztandar stanowi dla członków Związku swoistą relikwię, stąd jak relikwia winien być traktowany

5. Posiadanie sztandaru to nie uciążliwy obowiązek, ale honor i zaszczyt. Dlatego bycie członkiem pocztu sztandarowego winno być szczególnym powodem do dumy

6. Członek pocztu sztandarowego winien swoje posłannictwo wypełniać godnie, by przysparzać chwały reprezentowanym przez siebie członkom Związku i samemu sztandarowi

7. Każdy członek Związku Górnośląskiego winien pamiętać, że wszystkie sztandary związkowe mają taki sam symbol na stronie głównej. Stąd konieczność szczególnego zaangażowania w życie Związku z oddaniem wszelkich sił i poświęceniem swoich spraw osobistych dla dobra ogólnego

8. Herb Związku Górnośląskiego widniejący na naszych sztandarach, ma swoje korzenie w herbach Piastów Śląskich. Dlatego trzeba w sposób szczególny dbać o dziedzictwo tych, którzy niegdyś budowali zręby naszej Małej Ojcowizny. Posiadanie sztandaru z insygniami odwołującymi się do tej historii winno stanowić powód do dumy z jej bogatej historii

9. Górny Śląsk dla Górnoślązaków jest Ojcem i Matką. Nie można źle mówić o rodzicach, trzeba ich szanować i dbać o pozostawione przez nich dziedzictwo

10. Niech pod tym sztandarem, niechaj pod tym znakiem, Śląsk zostanie Śląskiem, a Ślązak – Ślązakiem

Dalszy ciąg uroczystości to występy artystyczne. Dwukrotnie zaprezentował się chór Koła Michałkowice z repertuarem klasycznym oraz operetkowym i piosenkami sprzed II wojny światowej. Po chórze wystąpił dziecięcy Zespół Pieśni i Tańca „Siemianowice”; mali artyści w górnośląskich strojach regionalnym dali piękny pokaz tańców z naszego regionu. Całą uroczystość na scenie prowadził V-ce Ślązak Roku w roku 2013 Robert Garcarzyk. Urodzony w Mysłowicach przez wiele lat mieszkał w Siemianowicach Śląskich, zaś obecnie jest z wyboru mikołowianinem, gdzie pracuje na kopalni. Pan Robert (ubrany w mundur armii generała Andersa) zaprezentował bardzo ciekawy monolog o pokręconych losach Górnoślązaków wcielonych przymusowo w czasie II wojny światowej do wojska niemieckiego, którzy następnie dość masowo przechodzili do II Korpusu Polskiego. Formowali się w Iranie, następnie przez Palestynę dotarli do Włoch gdzie uczestniczyli w walkach o Anconę i Monte Cassino. W Iranie przygarnęli małego niedźwiadka, któremu dali na imię Wojtek. Wojtek tak bardzo zaprzyjaźnił się z żołnierzami, że pomagał im przy transporcie, pił z nimi piwo i przeszedł cały szlak bojowy. Otrzymał przydział jako żołnierz II Korpusu i stopień kaprala. Bolesne było rozstanie po wojnie – musiał zostać oddany do ogrodu zoologicznego w Edynburgu gdzie szybko stał się ulubieńcem publiczności. Szczególnie reagował na polską mowę, wychował się wszak wśród Polaków, na froncie. W roku ubiegłym w Edynburgu został odsłonięty jego pomnik. Pan Robert swój monolog zaprezentował wraz z maskotką, pluszowym misiem z żołnierską czapką na głowie.

Po części artystycznej był jeszcze czas na degustację wypieków oraz zwiedzenie wystawy z fotografiami z wydarzeń michałkowickiego Koła.

 

 

Zdjęcia (kliknij)

 

Najnowsze artykuły
Obrazek z galerii
Najczęściej czytane
Statystyka odwiedzin
Dzisiaj13
Wczoraj16
W tygodniu29
W miesiącu304
Wszystkie587529
© Związek Górnośląski